fbpx

kontakt

663 510 571
81 524 70 95

szkoła

dla rodzica

rekrutacja

kontakt

663 510 571
81 524 70 95

szkoła

dla rodzica

rekrutacja

O szkole

Zasady rekrutacji

Opłaty i promocje

Zapisy i harmonogram

Sekretariat
663 510 571

Dla rodzica

Statut

Dokumenty szkolne

Dziennik

Matura

Plan lekcji

Plan zajęć pozalekcyjnych

Kalendarz

Podręczniki

Zobacz również

Aktualności

Tablica ogłoszeń

Zebrania i konsultacje

LO Sobieski

Nauczyciele

Psycholog

Opłaty

Historia szkoły

Sukcesy

Oferta zajęć pozalekcyjnych

Młodzi chemicy

Zobacz również

Aktualności

Tablica ogłoszeń

Londyn jesienią oglądali uczniowie klas drugich, którzy przebywali na wycieczce w stolicy Wielkiej Brytanii od 7 do 11 listopada.
W tym krótkim czasie zdążyła nas zobaczyć para królewska jadąca zabytkową karocą w asyście licznych kawalerzystów na otwarcie obrad parlamentu do Westminsteru. My zaś wizytowaliśmy Izbę Gmin i Izbę Lordów podczas obrad, a także podziwialiśmy zabytkowy hol, Central Lobby, Members’ Lobby.
Żądni wzbogacenia wiedzy przyrodniczej zwiedziliśmy słynne Muzeum Historii Naturalnej, skarby świata i artefakty z najstarszych epok oglądaliśmy w British Museum, a najsłynniejsze obrazy podziwialiśmy w Galerii Narodowej. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się dinozaury i minerały, mumie i sarkofagi, a w galerii – „Słoneczniki” van Gogha.
Jedną z atrakcji była wizyta w studiu Warner Bros, gdzie mogliśmy poznać świat słynnego ogra Shreka. Inną – przejazd kolejką linową do biznesowej części miasta, a następnie wizyta w Greenwich, obserwatorium królewskim. Tu można było stanąć na obu półkulach. Wielu wrażeń dostarczył nam popołudniowy rejs Tamizą, gdy zapalały się światła miasta, a także spacer po parku Buckingham pełnym oswojonych wiewiórek, papug, kaczek, gęsi i nawet jedzących z ręki łabędzi.
Oczywiście podziw wzbudziły znane budowle i mosty. Wszyscy chcieliśmy się uwiecznić na tle Tower czy Tower Bridge, słynnego oka Londynu, Big Bena czy nowoczesnych gmachów City.
Z entuzjazmem wsiadaliśmy do słynnych czerwonych autobusów (zawsze na pięterko) i nabraliśmy nawyku ustawiania się przy ścianie i przeliczania na stacjach metra, ale nikt się nie zgubił.
Dzięki naszemu niesamowitemu przewodnikowi czuliśmy się bezpiecznie i wróciliśmy pełni wrażeń. Było naprawdę wspaniale!!!